Przez wieki uważano je za twór greckiej wyobraźni, symbol barbarzyńskiego świata lub figurę stylistyczną. Dziś nauka nie pozostawia wątpliwości: Amazonki żyły, walczyły i ginęły naprawdę.
„Amazonki. Wojowniczki starożytnego świata” autorstwa uznanej historyczki i badaczki Adrienne Mayor to pierwsze tak pełne, poparte najnowszymi odkryciami kompendium wiedzy o kobietach, które trzęsły starożytnym światem.
Adrienne Mayor – wybitna amerykańska historyczka starożytności, folklorystka i badaczka z Uniwersytetu Stanforda (Stanford University). Jest jedną z pionierek tzw. geomitologii oraz historycznej analizy ludowych przekazów i mitów.
W swojej pracy badawczej Mayor specjalizuje się w odkrywaniu faktów historycznych i naukowych ukrytych w starożytnych legendach, eposach oraz sztuce. Należy do wąskiego grona badaczy, którzy z powodzeniem łączą klasyczną filologię i historię z najnowszymi odkryciami archeologii, bioarcheologii oraz analizami DNA.
Kości nie kłamią: Nawet 20–37% grobów scytyjskich wojowników zawiera szczątki kobiet pogrzebanych z pełnym uzbrojeniem. Ich kości noszą ślady po ranach bitewnych – cięciach miecza, uderzeniach toporów czy grotach strzał, które utkwiły w kolanach.
Mit jednej piersi: Żadna Amazonka nie obcinała sobie piersi. Wizerunek ten powstał w V w. p.n.e. w wyniku błędnej greckiej etymologii.
Życie na własnych zasadach: Koczownicze kobiety ze stepów Eurazji od dziecka uczyły się jazdy konnej i łucznictwa. Nie odrzucały męskiego towarzystwa, miłości ani macierzyństwa – żądały w relacjach partnerstwa i równości.
Adrienne Mayor wyrusza w fascynującą podróż tropem jednej z największych zagadek historii. Łącząc najnowsze odkrycia archeologiczne ze starożytnymi przekazami z Grecji, Persji, Indii czy Chin, rysuje pełen rozmachu portret kobiet, które rzuciły wyzwanie męskiemu światu. Amazonki zmieniły oblicze starożytności – i dziś wołają o napisanie historii na nowo.
Podobał Ci się materiał? Pamiętaj, że na tej stronie nie wyświetlamy reklam spersonalizowanych. Wszystkie materiały możesz przeglądać nieodpłatnie. Będzie mi bardzo miło, jeśli raz na jakiś czas wesprzesz mnie na Patronite lub Suppi. DZIĘKUJĘ!
Grupę tworzyło kilka przypadkowo dobranych, sfrustrowanych indywiduów, które zapragnęły poklasku, pieniędzy i niezasłużonej sławy. I żeby ich zaprosili do telewizora. Ich współpraca przy kampanii od samego początku przebiegała bardzo źle z powodu wielowektorowej, odwzajemnionej nienawiści. Oraz bezinteresownej zawiści.
Oczywiście GTQX w wyniku wielkiej kłótni na spotkaniu założycielskim przestała istnieć, a jej członkowie spotykają się od tego czasu wyłącznie w sądach.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!
Artur Kawa 2011-2022