Mroki Albionu. Brytyjskie legendy, potwory i zbrodnie |
|
|
|
23 września, w dniu równonocy jesiennej, ukażą się „Mroki Albionu” Marty Dziok-Kaczyńskiej, znanej w internecie jako Riennahera. To książka o Wielkiej Brytanii, jakiej nie znajdziemy w przewodnikach: pełnej duchów, elfów, wiedźm, potworów, miejskich legend i prawdziwych zbrodni.
Brytyjskie pocztówki znamy doskonale: czerwone autobusy, królewska rodzina, five o’clock, Beatlesi, David Beckham i zabytkowe puby. Ale co znajduje się po drugiej stronie?
OD DAWNYCH WIERZEŃ PO WSPÓŁCZESNE ZBRODNIEPOZNAJ MROCZNĄ TWARZ ALBIONU! Jakie macie tu potwory?To jedno z najlepszych pytań, jeśli chcesz poznać daną kulturę.A Brytyjczycy mają bardzo bogatą tradycję strachu... W „Mrokach Albionu” spotykają się dawne legendy i współczesne historie.Od syren i magów, przez Nessie i króla Artura,po literackich antybohaterów, którzy do dziś budzą niepokój. Wyrusz szlakiem mrocznych wrzosowisk, nawiedzonych zamków, szeptów tajemniczych duchów i mglistych londyńskich ulic. Poznaj miejskie legendy z pogranicza folkloru, literatury i rzeczywistości. O AUTORCE: Polka w Londynie. Historyczka. Autorka. Nerdka z wyboru i tropicielka historii, obok których większość ludzi przeszłaby obojętnie. Od ponad 20 lat obserwuje Wielką Brytanię od środka. Nie tylko mieszka w Londynie, ale ma też brytyjskie obywatelstwo, dzięki czemu potrafi wychwycić niuanse, których nie zobaczy żaden przypadkowy turysta. Jest wielką fanką Tolkiena i Wiedźmina. Wcielała się też między innymi w Galadrielę, Świteziankę, Sansę Stark czy nawet... żonę Thranduila. Na jej liście zainteresowań znajdziecie też elfy, dinozaury, karcianki i whisky. Na Instagramie można ją odnaleźć pod pseudonimem @riennahera |
Podobał Ci się materiał? Pamiętaj, że na tej stronie nie wyświetlamy reklam spersonalizowanych. Wszystkie materiały możesz przeglądać nieodpłatnie. Będzie mi bardzo miło, jeśli raz na jakiś czas wesprzesz mnie na Patronite lub Suppi. DZIĘKUJĘ!
Grupę tworzyło kilka przypadkowo dobranych, sfrustrowanych indywiduów, które zapragnęły poklasku, pieniędzy i niezasłużonej sławy. I żeby ich zaprosili do telewizora. Ich współpraca przy kampanii od samego początku przebiegała bardzo źle z powodu wielowektorowej, odwzajemnionej nienawiści. Oraz bezinteresownej zawiści.
Oczywiście GTQX w wyniku wielkiej kłótni na spotkaniu założycielskim przestała istnieć, a jej członkowie spotykają się od tego czasu wyłącznie w sądach.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!
Artur Kawa 2011-2022