Czy codzienny stres to nasza prywatna porażka, czy może adekwatna reakcja na porządek społeczny, w którym żyjemy? Jaka jest cena pełnej niezależności i kto ją płaci?
Agata Sikora powraca z błyskotliwą analizą codzienności – obnaża iluzję, że samowystarczalność to jedyna droga do wolności. Przekonuje, że nasz lęk nie wynika z wewnętrznej kruchości, lecz z pustki po rozpadzie więzi społecznych.
Autorka odnajduje poczucie bezpieczeństwa w żywej międzyludzkiej sieci – w gestach, które wymykają się rynkowej logice transakcji i romantycznym mitom o autentycznych uczuciach.
Pokazuje, jak w świecie, który każe nam traktować samych siebie jak jednoosobowe firmy, zapewnienie sobie bezpieczeństwa stało się samotnym, prywatnym przedsięwzięciem.
Dlaczego tak bardzo kochamy Joela z „The Last of Us”, choć w imię ochrony swoich zabiłby nas wszystkich?
Czy istnieje siatka bezpieczeństwa, która złapie nas, gdy się potkniemy? Jeśli tak – kto i jak ją splata?
I co się stanie, jeśli zamiast wychodzić na swoje, spróbujemy wyjść ku sobie?
Jak wyjść z siebie to przenikliwa, napisana z literackim zacięciem opowieść o tym, jak wyzwalające – i przyjemne – może być uznanie własnej współzależności.
Czas przestać biegać w kołowrotku indywidualizmu. Czas zacząć tkać społeczną sieć.
O AUTORCE:
Agata Sikora – kulturoznawczyni, eseistka. Autorka głośnych książek „Wolność, równość, przemoc” (nominacja do Nagrody Literackiej Gdynia) oraz „Szczerość”. Pisuje między innymi dla „Dwutygodnika”, „Miesięcznika Znak”, OKO.press. W swojej twórczości opisuje mechanizmy kształtujące współczesną wrażliwość, łączy analizę tekstów kultury z doświadczeniem codzienności. Jej głos wnosi spokój i empatię do gorących debat publicznych.
Podobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć go na Patronite lub Suppi
Grupę tworzyło kilka przypadkowo dobranych, sfrustrowanych indywiduów, które zapragnęły poklasku, pieniędzy i niezasłużonej sławy. I żeby ich zaprosili do telewizora. Ich współpraca przy kampanii od samego początku przebiegała bardzo źle z powodu wielowektorowej, odwzajemnionej nienawiści. Oraz bezinteresownej zawiści.
Oczywiście GTQX w wyniku wielkiej kłótni na spotkaniu założycielskim przestała istnieć, a jej członkowie spotykają się od tego czasu wyłącznie w sądach.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!
Artur Kawa 2011-2022