© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!

Artur Kawa 2011-2022

Nagrody i wyróżnienia

 

Social Media

Grupa Twórcza Qlub Xsiążkowy

Grupę tworzyło kilka przypadkowo dobranych, sfrustrowanych indywiduów, które zapragnęły poklasku, pieniędzy i niezasłużonej sławy. I żeby ich zaprosili do telewizora. Ich współpraca przy kampanii od samego początku przebiegała bardzo źle z powodu wielowektorowej, odwzajemnionej nienawiści. Oraz bezinteresownej zawiści.

​Oczywiście GTQX w wyniku wielkiej kłótni na spotkaniu założycielskim przestała istnieć, a jej członkowie spotykają się od tego czasu wyłącznie w sądach.

Sprawdź tutaj

"Lśnienie” jest idealnym przykładem powieści, która przeniesiona na srebrny ekran traci wiele ze swojej tajemniczości. Sam Stephen 👑 miał bardzo wiele obiekcji względem obrazu wykreowanego przez Kubricka, jednakże nie da się temu drugiemu odmówić, iż wykreował dzieło kultowe, a scena w której Jack (Nicholson) Torrance rozłupuje drzwi, stała się wręcz symbolem.
 

Przyznam szczerze, że podchodziłem do literackiej wersji „Lśnienia” bardzo sceptycznie, a uczucie to pogłębione było przez złe doświadczenia z wcześniejszymi ekranizacjami, które z reguły bywają słabe, a czasem wręcz bardzo kiepskie. Jednakże opinia wielu czytelników, plasująca „Lśnienie” na piedestale horroru wszech czasów, zdecydowałem zmierzyć się i z tym tytułem.

Jako, że najwięcej wolnego czasu mam za kierownicą, w ostatnim czasie najchętniej sięgam po dźwiękowe wersje książek, a Audioteka.pl ma w swojej ofercie również słuchowisko, które zostało nagrodzone tytułem Audiobooka Roku 2016, nie zwlekałem zbyt długo i pobrałem go.
 
Pełną wersję audiobooka, jak i materiały dodatkowe możecie pobrać stąd
 

Audioteka zamieszcza co prawda ostrzeżenie, by nie słuchać superprodukcji w sytuacjach wymagających niezachwianego skupienia, z uwagi na treść i efekty dźwiękowe. Niestety, muszę przyznać, że nie zastosowałem się do niego.

Z perspektywy kierowcy, muszę za to dodać, że słuchanie tej książki za kierownicą jest po prostu trudne. I nie jest to spowodowane bynajmniej efektami dźwiękowymi, bo te są doskonałe i genialnie dopełniają samą opowieść oraz budują odpowiedni nastrój. Największą trudność stanowi „wejście” w audiobook (w poprzedniej recenzji zastosowałem pojęcie tzw. „progu wejścia”). Początek „Lśnienia” to mnogość charakterów i wiele dialogów między nimi, które może nie są zbyt istotne dla samej fabuły, ale wprowadzają czytelnika-słuchacza w osobowość Jacka Torrance’a i jego rodziny. Wymaga to maksymalnego poziomu skupienia i dla aktywnych kierowców może wydawać się irytujące lub prowadzące do znużenia.
 

Akcja zaczyna się rozkręcać od II części, co następuje po jakichś 2 godzinach słuchania i zbiega się z pierwszym „jaśnieniem” małego Danny’ego Torrance’a. Nie namawiam do przeskakiwania od razu do tego fragmentu – zachęcam jednak do rozpoczęcia słuchania powieści w warunkach do tego sprzyjających (czyli faktycznie nie z perspektywy kierowcy).

Fabuła powieści toczy się nieśpiesznie, ale z charakterystyczną dla Kinga konsekwencją i prowadzi nieuchronnie do majestatycznego finału.
 
Kim jest główny bohater Jack Torrance? To były nauczyciel, który obecnie poszukuje weny twórczej. Ma mu ona pomóc w pracy pisarza. Niespodziewanie otrzymuje propozycję pracy w charakterze  dozorcy w górskim hotelu Panorama. 🏩, z uwagi na trudne warunki w czasie zimy jest niedostępny dla gości. Warunki wydają się być idealnie sprzyjające w pracy nad książką, więc Jack nie waha się zbyt długo i przyjmuje posadę. Kiedy burze śnieżne odcinają od świata rodzinę Torrance’ów, obdarzony nadprzyrodzonymi zdolnościami Danny, pięcioletni syn Jacka, zaczyna komunikować się z tajemniczymi gośćmi hotelu.
 

Pretekst do znalezienia weny nie jest jedyną motywacją Jacka Torrance’a. Stara się on także uciec od nałogu, którym alkohol. Mały Danny nazywa to „robieniem złych rzeczy”, ale 🏩 zdaje się być nawiedzony. W odciętym od świata miejscu Jack Torrance nie jest pewien, czy to duchy dawnych gości i rezydentów nawiedzają go w myślach i podpowiadając mu, jak ma postępować, doprowadzają go na skraj obłędu. Pewnego dnia mężczyzna w końcu przestaje nad sobą panować…

Opowieść Stephena Kinga jest wyśmienitą ilustracją człowieka, która zmagając się z uzależnieniem w pojedynkę, odtrąca próby pomocy ze strony bliskich. Systematycznie ulega przy tym irracjonalnym podszeptom, które sam uważa za wyimaginowane i próbuje je racjonalnie tłumaczyć zarówno na przykładzie Danny’ego jak i własnych wizji. 👑 przedstawia studium człowieka balansującego na granicy psychozy i rzeczywistości, w warunkach niesprzyjającego odcięcia od reszty cywilizacji. Wystarczy tylko impuls, który odpali nieprzewidywalne zachowania, prowadzące w efekcie do wielkiego rodzinnego dramatu.

Historia opowiedziana głosami mistrzowskiego zespołu lektorów, z Adamem Woronowiczem w roli Jacka Torrance’a i Agatą Kuleszą w roli jego żony, Wendy. Doskonale wypada także młodziutki Bernard Lewandowski, który wciela się w rolę Danny’ego Torrance’a. Ma on na swoim koncie udział w ponad 40 projektach dubbingowych, jest przy tym prezenterem telewizji dla najmłodszych. Narrację prowadzi monumentalny głos Krzysztofa Gosztyły, który do perfekcji uzupełniany jest fantastycznym podkładem dźwiękowym z charakterystycznymi dla efektów kinowych tzw. jump-scare moments.
 

Superprodukcja „Lśnienie” doskonale zasługuje na wyróżnienie, choć z uwagi na relatywnie wysoki próg wejścia i wymaganie od słuchacza najwyższego poziomu skupienia, może tracić w odczuciu niektórych odbiorców.

Moja ocena: 7,5/10
Materiały dodatkowe, w tym bezpłatne fragmenty do odsłuchania polecam poniżej: 👉  http://bit.ly/LsnienieAudioteka 👈 tu też złożysz zamówienie! #recenzja #audiobook #superprodukcja #audioteka audioteka.pl #horror  #lśnienie  #👑  #kulesza  #gosztyła  #woronowicz
 

#recenzje#audiobook#superprodukcja#audioteka#horror#lśnienie#stephenking#adamworonowicz#agatakulesza#krzysztofgosztyła#polecamy

 
 
 

 

Lśnienie - niesamowite słuchowisko Audioteki!

17 listopada 2019