Teatr STUDIO im. St. I. Witkiewicza w Warszawie oraz Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie podejmują pierwszą w swojej historii wspólną współpracę, realizując spektakl „Requiem dla snu” w reżyserii Jakuba Skrzywanka, na podstawie powieści „Requiem dla snu” Huberta Selby’ego Jr.. Premiery zaplanowano na 17 kwietnia 2026 roku w Warszawie oraz 25 kwietnia 2026 roku w Krakowie.
- Mierzymy się z tekstem o legendarnym ciężarze społecznym i kulturowym, ale nie interesuje mnie rekonstrukcja mitu. Chcemy sprawdzić, czym „Requiem dla snu” może być dzisiaj i po co w ogóle je wystawiać – w świecie, który pędzi szybciej, niż jesteśmy w stanie go uchwycić – mówi Jakub Skrzywanek, reżyser spektaklu i współautor scenariusza. – Interesuje mnie przyjrzenie się rzeczywistości realnej i wirtualnej, zwłaszcza w sytuacji jednostki, dla której kontakt wirtualny bywa intensywniejszy i bardziej prawdziwy niż w realu. Teatr jest doskonałym miejscem, żeby te dwie rzeczywistości doświetlać i konfrontować.

Koprodukcja STUDIO i Narodowego Starego Teatru zakłada intensywną współpracę zespołów obu instytucji – zarówno na poziomie twórczym, jak i wykonawczym. Wspólna realizacja staje się przestrzenią spotkania różnych doświadczeń i języków teatralnych, a zarazem próbą uchwycenia wspólnego, niepokojąco aktualnego tematu.
Muzyka, skomponowana specjalnie na potrzeby spektaklu przez Marcina Maseckiego, będzie grana na żywo podczas każdego przedstawienia. Scenografię przygotowuje Grzegorz Layer, kostiumy – Lila Dziedzic, a choreografię – Karolina Kraczkowska. Za adaptację i dramaturgię odpowiadają Jakub Skrzywanek i Jan Czapliński. W obsadzie znaleźli się aktorzy i aktorki związani z oboma teatrami: Daniel Dobosz, Magda Grąziowska, Adam Nawojczyk, Anna Radwan, Rob Wasiewicz, Krzysztof Zawadzki, Marta Zięba i Ewelina Żak.
Zapraszam w imieniu Zespołu STUDIO teatrgalerii oraz Zespołu Narodowego Starego Teatru.
Podobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć go na Patronite lub Suppi
Grupę tworzyło kilka przypadkowo dobranych, sfrustrowanych indywiduów, które zapragnęły poklasku, pieniędzy i niezasłużonej sławy. I żeby ich zaprosili do telewizora. Ich współpraca przy kampanii od samego początku przebiegała bardzo źle z powodu wielowektorowej, odwzajemnionej nienawiści. Oraz bezinteresownej zawiści.
Oczywiście GTQX w wyniku wielkiej kłótni na spotkaniu założycielskim przestała istnieć, a jej członkowie spotykają się od tego czasu wyłącznie w sądach.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!
Artur Kawa 2011-2022