Czy wyobrażacie sobie książkę, która oferuje sto tysięcy miliardów różnych wersji? Brzmi jak science fiction, a jednak istnieje naprawdę. Mowa o "Cent mille milliards de poèmes" (Sto tysięcy miliardów wierszy) Raymonda Queneau, dziele, które na zawsze zmieniło postrzeganie literatury.
Matematyczna poezja
Raymond Queneau, francuski pisarz i matematyk, stworzył w 1961 roku książkę niezwykłą pod każdym względem. Nie znajdziemy w niej linearnej narracji ani tradycyjnych rozdziałów. Zamiast tego mamy do czynienia z dziesięcioma sonetami, w których każdy wers został wydrukowany na osobnym, pociętym pasku. Genialny pomysł polega na tym, że paski te można dowolnie obracać i zestawiać, tworząc nowe kombinacje wierszy.
Czytelnik – współtwórca
Dzięki temu prostemu zabiegowi, czytelnik staje się aktywnym uczestnikiem procesu twórczego. Sam decyduje o kolejności wierszy, komponując własne, unikalne sonety. Ilość możliwych kombinacji jest astronomiczna – stąd tytułowe sto tysięcy miliardów. To więcej niż liczba gwiazd w naszej galaktyce!
Literacki eksperyment
"Cent mille milliards de poèmes" to nie tylko ciekawostka matematyczna, ale przede wszystkim ważny eksperyment literacki. Queneau, będąc współzałożycielem grupy Oulipo (Ouvroir de littérature potentielle – Warsztat Literatury Potencjalnej), poszukiwał nowych form wyrazu poprzez stosowanie matematycznych i logicznych ograniczeń. Jego dzieło jest manifestem tej idei, udowadniając, że poezja i matematyka mogą iść w parze.
Od papieru do internetu
Oryginalne wydanie książki miało formę fizyczną, z pociętymi paskami. Dziś, dzięki technologii, możemy doświadczać tego dzieła wirtualnie. Powstały liczne adaptacje internetowe i aplikacje, które pozwalają na generowanie sonetów za pomocą kilku kliknięć. To dowód na to, że pomysł Queneau jest wciąż żywy i inspiruje kolejne pokolenia twórców.
Fenomen, który inspiruje
"Cent mille milliards de poèmes" to fenomen, który fascynuje zarówno miłośników literatury, jak i matematyki. To dowód na to, że granice między różnymi dziedzinami sztuki i nauki są płynne, a połączenie ich może prowadzić do powstania dzieł wyjątkowych i niezapomnianych. Książka ta pokazuje, że literatura może być interaktywna, zabawna i nieskończenie różnorodna. Jeśli szukacie lektury, która zaskakuje i pobudza wyobraźnię, koniecznie sięgnijcie po to niezwykłe dzieło. Nawet jeśli nie przeczytacie wszystkich stu tysięcy miliardów wierszy, z pewnością spędzicie czas w fascynujący sposób.
Ciekawostki:
Podobał Ci się materiał? Możesz wesprzeć go na Patronite lub BuyCoffee
Grupę tworzyło kilka przypadkowo dobranych, sfrustrowanych indywiduów, które zapragnęły poklasku, pieniędzy i niezasłużonej sławy. I żeby ich zaprosili do telewizora. Ich współpraca przy kampanii od samego początku przebiegała bardzo źle z powodu wielowektorowej, odwzajemnionej nienawiści. Oraz bezinteresownej zawiści.
Oczywiście GTQX w wyniku wielkiej kłótni na spotkaniu założycielskim przestała istnieć, a jej członkowie spotykają się od tego czasu wyłącznie w sądach.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka!
Artur Kawa 2011-2022